Natalia Dworakowska

Natalia Dworakowska

wirtualna asystentka
technik ekonomista
studentka informatyki
zbieraczka doświadczeń
osobowość przedsiębiorcza

Czym jest au pair? Na czym polega au pair?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Au pair program to świetna możliwość przedłużenia młodości!

Większości z nas słowo „au-pair” kojarzy się z jakąś parą, portalem randkowym. Nie ma co się dziwić, naprawdę dużo osób tak myśli. Kto zna francuski ten wie, że „au-pair” oznacza opiekowanie się dziećmi. Tylko, że projekt ten nie polega tylko na tym. Niesie za sobą wiele pozytywnych korzyści, o których chcę napisać. USA, Australia, UK? W Polsce nie jest bardzo znany, mimo że jego początki sięgają połowy XIX wieku, kiedy to zamożne dziewczęta wyruszały zagranicę by uczyć się języka i poznawać nową kulturę. Aktualnie w programie mogą uczestniczyć przedstawiciele obu płci, ale to głównie młode kobiety decydują się na ten krok. 

Kto bierze udział w programie?

W projekcie biorą udział 2 strony, rodzina goszcząca (host family) i au-pair („opiekunka”). Żeby się tym zajmować, w zależności od kraju i rodziny są różne wymagania, ale mniej więcej na tym samym poziomie:
-wiek 18-30 lat
-dobry stan zdrowia
-komunikatywna znajomość języka obcego kraju, do którego się jedzie lub angielskiego
-możliwość pracy średnio 30 godzin w tygodniu

Gdzie można zostać au-pair?

Program au-pair działa w wielu miejscach na świecie, a dokładnie w:

Program ten wykorzystuje ludzi

Część osób może twierdzić, że to wyzysk, bo nie są to pieniądze jakie można zarobić w normalnej pracy, ale biorąc pod uwagę, że nie trzeba się absolutnie martwić o koszty zakwaterowania, jedzenia i najlepszej możliwości nauki języka, czyli przebywania na codzień z native speakerami, kursu językowego, poznawania kultury bez dużych nakładów finansowych, to naprawdę warto. Jeśli ktoś kieruje się bardziej wartościami niematerialnymi, nie patrzy tylko krótkoterminowo, jest to wspaniała opcja. Dodatkowo możliwość robienia międzynarodowych kontaktów z osobami na kursie, czy podczas wypadów podróżniczych w różne miejsca z rodziną goszczącą.

Jakie są zyski?

W zamian za opiekę nad dziećmi i lekkimi pracami domowymi, au-pair otrzymuje zakwaterowanie (własny pokój z łazienką), jedzenie, dofinansowanie albo zapłatę za cały kurs językowy, przyzwoite kieszonkowe i ubezpieczenie zdrowotne. Rodziny goszczące są mniej lub bardziej zamożne, więc nie ma co się obawiać o złe warunki mieszkaniowe jak to ma zazwyczaj miejsce podczas pracy za granicą. W zależności na kogo się trafi jest możliwość podróżowania po kraju i nie tylko. Jeśli ktoś umie zarządzać swoimi finansami, to może oszczędzić trochę pieniędzy z kieszonkowego. Wolny czas można wykorzystać jak się chce, więc jest to wspaniały okres na szukanie siebie.

Jak zostać au-pair?

Można to zrobić na 2 sposoby: poprzez agencję i poprzez znalezienie samemu rodziny goszczącej. Agencja nalicza spore opłaty (600-800 zł), ale pomaga zająć się wszelkimi formalnościami i nie musicie sami szukać rodziny. W niektórych krajach, jak USA pośrednictwo biura jest obowiązkowe. Dobrze czytać opinie agencji z różnych źródeł internetowych. Drugą opcją jest dołączenie do grup au-pair na Facebooku albo for internetowych. Wystarczy wpisać np. “Au-pair Spain” albo po prostu “au-pair” i opcje “grupa”, a następnie przesuwać w dół.

Rodziny goszczące zazwyczaj szukają kogoś na okres minimum 6 miesięcy, agencje pomagają znaleźć tzw. wakacyjne oferty na okres 2-3 miesięcy. Posty grup facebookowych są w większości w języku ojczystym kraju, który Was interesuje. 

Zachęcam do zadawania pytań w komentarzu, chętnie odpowiem na to, co Was ciekawi.. Następny post napiszę o tym, jak to wygląda w mojej ocenie w Niemczech.

Natalia Dworakowska

Natalia Dworakowska

wirtualna asystentka
technik ekonomista
studentka informatyki
zbieraczka doświadczeń
osobowość przedsiębiorcza

Ten post ma 6 komentarzy

  1. Arkadiusz

    Podobnie działają strony z pracą połączoną z zwiedzaniem: anyworkanywhere.com, workaway.info, wwoof.net.

  2. Klaudia

    Good job!

  3. Klaudia

    Good job!

  4. natka

    Głównie cel informatywny, żeby jak najprościej przekazać informacje. Dziękuję za komentarz, następnym razem postaram się napisać ładniej 🙂

  5. Anonim

    trochę błędów – także ortograficznych – na co dzień za granicą , językowych sporo np pozytywne korzyści
    ( mogą być negatywne?) tekst czytelny i chyba spełnia swoją funkcje- informatywną , jeśli wiec taki był cel….

  6. Danna

    Brawo Natalia

Dodaj komentarz